Nabijanie suszu do vaporizerów
22.jpg

Siemanko dziś wytłumaczę wam jak poprawnie nabijać wasze vaporizery suszem. Wbrew pozorom nie jest to takie oczywiste jak się wydaje i pewnie większość z Was robi to źle nawet nieświadomie. Pierwsza najważniejsza kwestia to odpowiednie zmielenie suszu, im drobniej jest zmielony tym lepiej. Pozwoli to uwolnić więcej substancji aktywnych z suszu. Więc dobrze jest wyposażyć się w porządny młynek. Często producenci dodają do vaporizerów dedykowane młynki, jednak gdy takowego nie posiadamy nic straconego. Od siebie polecę, że świetnie w tej kwestii sprawdzają się metalowe młynki. Zdecydowanie lepiej rozdrobnią Wasz susz, a przy okazji nie tępią się tak jak w przypadku akrylowych. Zostawmy jednak temat młynków na osobnego bloga, a skupmy się na nabijaniu. Warto zaznaczyć, że nie mieląc suszu w odpowiedni sposób po prostu marnujemy część zawartych w nim substancji. Kolejnym etapem jest nabijanie suszu - sposób nabijania jest uzależnione od rodzaju vaporizera. W większości vaporizerów przenośnych susz musi być ubity w miarę ciasno. Zapewni to odpowiednią dystrybucję ciepła wskutek czego powstanie para. Natomiast w przypadku vaporizerów stacjonarnych susz musi być w miarę luźno, aby nie hamował ogrzewającego go powietrza. Zbyt ciasne ubicie wiąże się z mała produkcją pary. Ciekawym sposobem na zmaksymalizowanie odczuć idących w parze z inhalacją jest mieszanie suszu w komorze co pare zaciągnięć - niektóre urządzenia tego wymagają (np. Firefly 2). Pamiętajcie, że są to tylko ogólnie przyjęte zasady. Jeśli chcecie uzyskać maksymalną satysfakcję z użytkowania vaporizerów upewnij się jaki sposób jest odpowiedni dla Waszego vaporizera.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoplo.pl